Thriller dla Starogardu

Sharks Port Gdynia po emocjonującej końcówce przegrywa ostatecznie mecz z SKS Starogard Gdański 72:75.

Mecz od początku przebiegał pod dyktando gości, którzy po pierwszej kwarcie schodzili na ławkę prowadząc 10:23. Zryw naszej drużyny w drugiej kwarcie pozwolił na dogonienie przeciwników i głównie za sprawą dobrze dysponowanego Alberta Szymańskiego na koniec pierwszej połowy na tablicy widniał wynik 29:32. Druga połowa miała podobny przebieg do pierwszych 20 minut – szybkie ataki gości pozwoliły im na zdobycie najwyższego 14-punktowego prowadzenia (38:52). W ataku gości szalał Sebastian Urban, który łącznie był autorem 31 punktów Starogardu Gdańskiego. Ostatnia kwarta była szaleńczą pogonią za przeciwnikiem i chociaż na minutę przed końcem spotkania udało się wyjść na prowadzenie (seria trzech trójek z rzędu kolejno: Szymańskiego, Gutowskiego i Krauzego) to ostatnie słowo należało do gości, którzy zwyciężyli 72:75.

Drużyna z meczu na mecz czyni postępy i chociaż w sobotnim spotkaniu nie udało się odnieść zwycięstwa to naocznie widoczna jest poprawa gry Sharksów. Nasi zawodnicy pokazali charakter i z podniesioną głową patrzą w przyszłość. Na premierowe zwycięstwo trzeba będzie jednak poczekać.

 

fot. Anna Wojciechowska