Patrzymy tylko w dobrą stronę

W sobotnim (19.01) meczu przy ul. Wejherowskiej w Sopocie ulegliśmy Czarnym Słupsk 48:67. Pomimo, że przewaga gości nie była zagrożona ani przez chwilę, to nasi zawodnicy mogą z podniesionymi głowami patrzeć w przyszłość.

Od początku mecz przebiegał pod dyktando gości – wypracowana podczas pierwszych 10 minut 12-punktowa zaliczka słupszczan, została podtrzymana w trakcie drugiej kwarty. Na przerwę schodziliśmy więc przy wyniku 19:31. Rażąca w oczy nieskuteczność naszej drużyny nie pozwoliła skorzystać z wyników ciężkiej pracy w obronie. Bardzo dobry fragment zaliczyliśmy tuż po przerwie, gdy w przeciągu dwóch minut dwukrotnie zza linii za 3 punkty trafił Tomasz „we talkin about practice” Urban, a zaraz potem równo z syreną końcową rzutem z połowy boiska popisał się Marek Zawiślak. Przewaga gości stopniała w pewnym momencie do 9 punktów, jednak doświadczona drużyna słupszczan nie pozwoliła sobie wyrwać zwycięstwa z rąk i do końca spokojnie kontrolowała przebieg spotkania. Mimo blisko 20-punktowej porażki, naprawdę wyglądaliśmy nieźle na tle Czarnych – naocznie widać proces budowania zespołu przez Marcina Stefańskiego. W porównaniu do meczu pomiędzy obydwoma drużynami sprzed 2,5 miesiąca zredukowaliśmy liczbę punktów rzuconych przez Słupszczan aż o 27 oczek.

Najwięcej punktów z Sharksów zdobył ponownie Albert Szymański (17), zaś po stronie Czarnych Patryk Jędro (19). Szczególne słowa pochwały należą się Michałowi Dziubie (6) oraz Markowi Zawiślakowi (4), dla których były to debiutanckie punkty dla naszego zespołu w tym sezonie.

kwidzinskio
fot. Anna Wojciechowska