Straty odrobione!

Po wyniszczającym boju udało się nam odnieść zwycięstwo w Starogardzie Gdańskim. Czteropunktowa wygrana 82:78 pozwoliła naszej drużynie z nawiązką odrobić straty z pierwszego spotkania gdy ulegliśmy starogardzianom trzema oczkami.

Atmosferę spotkania można określić dwoma słowami – było gorąco. Parkiet zapłonął po raz pierwszy gdy już w drugiej minucie spotkania Mateusz Bunia trafił za 3 punkty, by chwilę potem zostać przyspawanym do ławki po odnotowaniu 3 faulu osobistego. Starogard Gdański słynie z bardzo dobrze wyprowadzanego szybkiego ataku, który raz po raz udawało im się kończyć celnymi lay-upami. Szalone tempo meczu dobrze służyło drużynie gospodarzy, która prowadziła do przerwy 46:40. Całemu spotkaniu towarzyszyły kontrowersyjne decyzje sędziowskie, które tylko zaogniały sytuację pomiędzy zespołami. Wynikiem tego były faule techniczne, faule niesportowe, a przede wszystkim duża ilość fauli osobistych zawodników obydwu drużyn. Koniec 3 kwarty to moment przełamania, w którym na prowadzenie wyszła drużyna Sharks Port. Po celnej trójce Piotra Gutowskiego na tablicy widniał wynik 54:55 dla gdynian. Od tego momentu nasza drużyna przejęła kontrolę nad spotkaniem, a przewaga punktowa utrzymana została po naszej stronie już do końca spotkania. Portowców do zwycięstwa poprowadził duet Szymański&Zarembski, który był autorem prawie połowy zdobyczy punktowych gdynian (odpowiednio 19 i 21 punktów). Na specjalną pochwałę zasłużył też drugi z nowych zawodników – Kacper Kowalczyk. Obydwaj nowi zawodnicy włożyli do gry całe swoje serce i dali drużynie mnóstwo energii.

Dziękujemy gospodarzom za miłe przyjęcie na ich terenie oraz za wyrównaną walkę. Życzymy powodzenia w dalszej części sezonu.